niedziela, 23 listopada 2014

259. Tanie a dobre ... Lakiery z Centrum Chińskiego.

Firma Up Girls jest mi kompletnie nie znana. A że zagnało mnie do jednego z trzech w moim mieście Centrów Chińskich, nie mogło się obyć bez zakupów. 

Jak by mi było mało, do koszyka wpadły dwa lakiery do paznokci, z wyżej wymienionej firmy.


Lakier czerwony, który ma wykończenie matowe, ale nie takie czysto matowe, takie dziwne jak by mokre. Świetnie kryje już po jednej warstwie, szybko schnie i nie odpryskuje.
Pojemność 12 ml, cena 3 zł :).

Drugie cudo to lakier podobny do tych z Golden Rose z dodatkiem holograficznych pierdułek w środku. Bezbarwny z mnóstwem białych i niebieskich dodatków, po prostu cudo. 
Pojemność 11 ml, cena 3 zł.

Zresztą zobaczcie same jak świetnie oba lakiery prezentują się w duecie na paznokciach. 




Niebawem pędzę po następne sztuki. Na Andrzejki czy Sylwestra w sam raz :)

Pozdrawiam K ... :)

sobota, 22 listopada 2014

258. Jelid, chusteczki do zmywania lakieru do paznokci.

Ostatnio jak zdążyłam zauważyć, jest boom na te chusteczki na blogach. 


Miałam nie robić o nich recenzji, ale zostałam zaproszona do testu więc wyrażę moją skromną opinię na ich temat.

W opakowaniu otrzymujemy 25 podwójnych saszetek z chusteczkami ( 50 sztuk ).  Wielkość chusteczki to taki kwadracik 3 x 3 cm chyba nie mierzyłam :), dość sporo nasączony substancją zmywającą. Jedna taka chusteczka ma nam niby wystarczyć na usunięcie lakieru z paznokci obu dłoni.



Tak tak się dzieje ale tylko w przypadku jasnego lakieru. W momencie gdy mamy doczynienia z czymś ciemniejszym na paznokciach jedna chusteczka sobie najzwyczajniej w świecie nie radzi. Dla jasności nie to żeby nie zmywała lakieru. Sam lakier rozpuszcza i to dobrze, ale gdy już ubrudzoną chusteczkę przyłożymy do następnego paznokcia brudzimy lakierem z chusteczki skórę w okół paznokci. Przy kolejnych paznokciach jest coraz trudniej, dlatego  należy wymienić po jednej dłoni.

Po chwili przetrzymania chusteczki na lakierze. 
Sam preparat którym nasączona jest chusteczka, nie śmierdzi tak jak zwykły zmywacz i nie wysusza skórek wokół paznokci, nawet po dłuższym jej przytrzymaniu. 

Mam mieszane uczucia co do tego gadżetu, bo tak to nazwałam. Przyda się w torebce w jakiejś niespodziewanej sytuacji, gdy zachce nam się przemalować paznokcie. 

Fakt produkt dostałam do testów. Sama raczej na ten typ " zmywacza" raczej bym się nie skusiła, wolę standardowe zmywacze ( przeważnie Isan'e).

Wiem że była masa recenzji na temat tego produktu. A wy co o nim sądzicie?

Pozdrawiam K ...:)

Zapraszam

na mojego Facebooka.
Tam troszkę częściej będą pojawiać się wpisy :)

https://www.facebook.com/pages/Swiatkosmetykoholiczki/1488876591401179

Pozdrawiam K ...:)

piątek, 21 listopada 2014

257. Kosmetyki Neutral ....

... dostałam do testowania już jakiś czas temu. Ale chciałam im dać czas i sumiennie zrecenzować.

Do testowania dostałam:

Szampon do włosów,
Żel pod prysznic,
Mydło w płynie.


Może na początek mała charakterystyka kosmetyków, gdyż jest to firma poniekąd nowa na Polskim rynku i dopiero niedawno kosmetyki te zaczęły pojawiać się w Rossmannach. Prosta szata graficzna, skromne białe opakowania i przystępna cena. Ceny kosmetyków wahają się w granicach 10 - 15 zł.

Neutral to kosmetyki odpowiednie dla skór wrażliwych i alergicznych. Idealne do używania przez całą rodzinę, nawet przez najmłodszych jej członków.  Nie zawierają parabenów i są bezzapachowe. Pod nazwą tą znajdziemy też środki czystości m.in. płyn do prania białych ubrań.

Jak dotąd nie miałam doczynienia z szamponem który nie zawierałby silikonów, gdyż twierdziła że nie będzie odpowiedni dla moich trudnych włosów. A jakże myliłam się i to bardzo.
Szampon jest przeźroczysty, całkowicie bezzapachowy. Bardzo dokładnie myje włosy. Włosy w kolorze takim jak moje, czyli blondzie są mega czyste, nie umiem tego określić jednym konkretnym słowem, ale jest na włosach wrażenie jakby przebijały się przez nie białe refleksy, takie rozjaśnione pasemka. Ma dość gęstą konsystencję, jednak jak dla mnie słabo się pieni i mycie muszę powtarzać dwukrotnie, przez co dla mnie był troszkę mało wydajny. Włoski się po nim troszkę elektryzują, ale po odpowiedniej stylizacji są ujarzmione. Czas mycia moich włosów wydłużył się podczas używania tego szamponu, potrafiłam włosy myć raz w tygodniu, gdy podczas używania innych perłowych szamponów włosy myłam co 2 -3 dni. Nie przetłuszcza i nie obciąża włosów. Odżywka po konieczna! NIESTETY OPAKOWANIE WYLĄDOWAŁO W KOSZU  ale jak widać na zdjęciu zbiorczym niczym się nie różni od żelu pod prysznic. Oczywiście niczym po za nazwą :)...

Żel pod prysznic również jak szampon ma gęstą konsystencję i jest bezbarwny. Całkowicie bezzapachowy, co nie ukrywam troszkę mi w nim przeszkadzało, gdyż lubię pachnącą piankę pod prysznicem. Nie zauważyłam w nim żadnych właściwości nawilżających czy ogólnie jakiś pielęgnujących, ale jakoś też specjalnie nie wysuszał skóry. Robił to co ma robić żel mył, w przeciwieństwie do szamponu bardzo dobrze się pienił i był, jest wydajny.


Mydła w płynie używałam najczęściej do mycia dłoni, ale też do higieny intymnej i do mycia twarzy. Również jest bezzapachowe i bezbarwne. Nie wysuszało zarówno dłoni jak i twarzy, w okolicach intymnych nie powodowało uczulenia. Mega wydajne mam je do tej pory po mimo częstej eksploatacji.


I porównanie obu kosmetyków:

Większa plama to żel, mniejsza mydło.


Kosmetyki Neutral  mimo prostej szaty graficznej, bezzapachowej formy, skradły moje serce i na pewno sięgnę po nie nie raz. Zwłaszcza po szampon po mimo jego niewydajności, gdyż stwierdził się u mnie świetnie a kosztuje ok 10 zł.


Prostota. Takim jednym słowem mogłabym określić te produkty. 

A co wy o nich myślicie?

Pozdrawiam K ... :)

piątek, 14 listopada 2014

256. Zdobienie paznokci nr 1

Pierwsze zdobionko. Następne pewnie będą coraz lepsze :).

Użyte lakiery:
Gel Finish Avon - marine blue
Speed dry+ Avon - lime spatter
Speed dry+ Avon - swift shorbet
Golden Rose Paris - nr 88


Zdobienie. Zachowało się niestety, a może stety tylko jedno zdjęcie.


Ze skórkami nadal nie mogę dojść do ładu. :(

Pozdrawiam K ... :).

czwartek, 30 października 2014

255. Rozświetlający eliksir do włosów Toni & guy.

Z kosmetykami tego typu, czyli tymi oleistymi mam już doświadczenie. Zużyłam kilka opakowań np. serum na końcówki z Avonu, czy Beauty Oli z Schaumy.
Na olejek z Toni&Guy, na pewno bym się nie zdecydowała ze względu na cenę ( 39,99 zł/ 50 ml), ale skoro dostałam do testowania to czemu by nie spróbować.

Zacznę od opakowania, które jest standardowe do tego typu kosmetyków czyli z pompeczką, plastikowe, lekkie. 

Sam produkt zawiera w sobie cztery naturalne olejki : słonecznikowy, migdałowy, kokosowy i marula. Ma przyjemny dla nosa zapach, Dwie pompki wystarczą, aby zaaplikować kosmetyk od połowy włosów ( od uszu ) do samych końcówek.


Używany w tej ilości na mokre włosy nie obciąża ich. Ładnie podkreśla kolor włosów i niweluje ich puszenie się. Ułatwia rozczesywanie i wygładza włosy. Efekt rozświetlenia, a raczej nabłyszczenia jest zauważalny u mnie na włosach tylko wtedy gdy nałożę olejek na włosy suche a nie na mokre jak to nakazuje producent.

Dla mnie eliksir ten nie wyróżnił się niczym specjalnym, daje takie same efekty co wspomniane wyżej serum na końcówki z Avonu. Nie wiem może zostawię go sobie na letnie, słoneczne dni to wtedy efekt tego rozświetlenia będzie bardziej widoczny, gdy olejek połączy się z promieniami słonecznymi.

Jakie są wasze ulubione, kosmetyki tego typu ?

Pozdrawiam K... :)


sobota, 25 października 2014

254. Always on point i glimmerstick brights - konturówki do oczu ...

... których, nie zamienię na żadne inne.
Może niektórym nazwa nic nie mówi więc oznajmiam, iż są to konturówki do oczu z Avonu. 

Trzy ulubieńcy always, które się kończą i lądują w mojej kosmetyczce na nowo. To konturówki Always on point w odcieniach.


Na zdjęciu od dołu:
molten plum
molten emerald
molten gunmetal


Kredki mega trwale, niemal wodoodporne. Plus za samo temperowanie, minus za to iż nie wiemy ile jej mamy i za to że jest mało wydajna właśnie przez to ostrzenie przed każdym użyciem inaczej kredki nie da się otworzyć.

I dwa ulubieńce kiedy chciałam troszkę zaszaleć z makijażem oka.

A szczerze powiem, że wszystkie cienie odeszły w zapomnienie w moim przypadku. Używam ich jedynie do roztarcia kreseczki reszta powieki jest tylko i wyłącznie przypudrowana.
Są to konturówki z serii glimmerstick bright.


W odcieniach:
magenta max
aqua shock


Nie są tak trwałe jak poprzedniczki jednak na letnie dni były dobre. Nie rozmazywały się w upale a to najważniejsze.

Ciekawe co przypadnie mi do gustu w okresie jesienno - zimowym :)

Pozdrawiam K ... :).

Powered By Blogger

Polskie blogi kosmetyczne

Polskie blogi kosmetyczne
Polskie Blogi Kosmetyczne

Beautyblogs

Beautyblogs
Zbiór blogów