niedziela, 5 maja 2013

216. Decubal - balsam do ust i miejscowo zmienionej, popękanej i suchej skóry.


Zazwyczaj jest tak, że jak coś jest do wszystkiego to jest do niczego. W tym przypadku jest jednak inaczej.

Nie wiem jak wy ale ja od podczas testowania kosmetyków Decubal zauważyłam ich ogólne zastosowanie. Balsam do ust jest nie tylko balsamem ale i lekiem na suchą skórę, balsamów do ciała można używać jako kremów do stóp ( przynajmniej ja tak robię). W sumie to dobrze gdyż jednym kosmetykiem możemy załatwić większe partie ciała i co najlepsze cieszyć się nawilżoną skórą przez dłuższy czas. W zasadzie to całą zawartość pudełka jaką dostałam do testowania można było by opisać tymi samymi słowami.

Tak samo jest w przypadku tego balsamu do ust.

Nie dość iż ratował mi usta w chłodne i mroźne dni to jeszcze jest zbawieniem dla przesuszonej skóry na łokciach i kolanach.

Balsam znajduje się w miękkiej tubce o pojemności 30 ml, ma konsystencję i wygląd wazelinki. Jest całkowicie bezzapachowy tak jak pozostałe kosmetyki Decubal. Sam balsam jest dość twardawy ale pod wpływem ciepła świetnie się rozsmarowuje na ustach czy innych partiach ciała. Teraz jak jest już cieplej nakładam go tylko i wyłącznie na noc, po peelingu ust działa cuda. Balsam bardzo dobrze nawilża i odżywia skórę ust i ją regeneruje. Nie nakładam go prosto z opakowania, tylko wklepuję palcem. 
Jest mega wydajny, opakowanie to wystarczy mi chyba jeszcze do następnej zimy, trwałość od otwarcia 12 miesięcy więc spokojnie da radę.














Póki co nie szukam zamienników i póki co jest moim domowym ratunkiem na popękane usta. 


Pozdrawiam :) . . .

piątek, 3 maja 2013

215. Decubal Eye Cream

Ujędrniający i regenerujący krem pod oczy.



Po pierwsze co mi się w nim spodobało nawet bez użycia to opakowanie. Z wygodną pompka i dnem podnoszącym się do góry
( podobne opakowanie mamy w kremie Vital), dzięki któremu wyciśniemy kremik do ostatniej kropili. Do tego opakowanie jest przezroczyste przez co widzimy stan zużycia. Samego kremu jest 15 ml, czyli standardowo dla kremików pod oczy. Ma bardzo lekką konsystencję dzięki czemu szybko się wchłania, nie pozostawia lepkiej powłoki pod oczami i doskonale nawilża. Świetnie nadaje się pod makijaż.

Krem jest całkowicie bezzapachowy i nie zawiera konserwantów. Używam go zarówno na dzień jak i na noc, ale przyznaje się szczerze że na noc codziennie a na dzień jak mi się przypomni :). Przy moim dość regularnym stosowaniu po dwóch miesiącach testowania została mi połowa opakowania, dzięki czemu śmiem twierdzić iż kremik jest wydajny. W zasadzie jedna porcja troszkę mniejsza wielkością od ziarenka grochu wystarczy na posmarowanie okolic obu oczu.

Póki co nie używam żadnych innych kremików pod oczy. Ten wystarczy mi jeszcze na dobre dwa miesiące, tak więc jeden zakup z listy wypada na pewien czas, choć już pewien kremik zaczyna mnie bardzo kręcić :)>.

Pozdrawiam :) . . .

środa, 1 maja 2013

214. Zgrany duet . . .

. . . a chodzi o nic innego jak od dwa kosmetyki Avonu. Lakier pękacz Mosaic effect i bazę gel strength.



O lakierze już pisałam, ale jako o pękaczu. A teraz chcę go wam przedstawić jako zwykły lakier. Pękacz nałożony na czystą płytkę paznokcia nie pęka ( przynajmniej ten z Avonu), dzięki temu zyskałam czarny lakier, doskonale kryjący. 










A to jak zachowuje się na paznokciu.

Lakier nałożony na czystą płytkę. Po wyschnięciu jest matowy i jak dla mnie troszkę dziwnie to wygląda.


A tu już z wyżej przedstawioną bazą. Która świetnie nabłyszcza i utrwala lakier na paznokciu. Zauważyłam też że przedłuża żywotność lakieru na paznokciach o kilka dni. 


Z góry przepraszam za skórki, ale zdjęcia robiłam świeżo po nowym malowaniu. Tak mi się ten efekt spodobał że musiałam go obfocić ;).

Taki nie pękający podoba mi się bardziej. 

Pozdrawiam :) . . .

Polskie blogi kosmetyczne

Polskie blogi kosmetyczne
Polskie Blogi Kosmetyczne

Beautyblogs

Beautyblogs
Zbiór blogów