poniedziałek, 27 lutego 2012

12. Wietrzenie szafy, a więc moja wymianka i sprzedaż

ZAPRASZAM NA STRONĘ Z MOIMI 
RZECZAMI DO WYMIANY i NA SPRZEDAŻ


Wkrótce też nowe recenzje. I moje opinie na temat kosmetyków Yves Rocher. Pierwsza opinia na gorąco jest taka, że firma nie traktuje nas chyba całkiem serio. Na paczkę czekam już około 2 tygodni i nic. Powinni chociaż nas poinformować o ewentualnych brakach magazynowych. A ja tak nie mogę się doczekać wody perfumowanej Evidence oraz mleczka perfumowanego Evidence, podobno ślicznie pachną..


Macie jakieś doświadczenia z tą firmą ?

niedziela, 12 lutego 2012

11. Avon COLOR TREND I Maybelline THE FALSIES volume express.

        Witajcie po długiej nie obecności, obiecuję poprawę. Niestety pogoda za oknem i jeszcze kilka dodatkowych spraw sprawiło, że nie miałam ochoty zasiąść przed komputerem,a napisać coś to już był by prawdziwy wyczyn.
Podczas mojej nie obecności ma blogu miałam okazję przetestować kilka kosmetyków.
Dziś recenzja dwóch tuszy do rzęs Avon COLOR TREND I Maybelline THE FALSIES volume express.

Zacznę od Avonovego COLOR TREND plump uot - ekstremalna grubość ( może taka ekstremalna nie jest, ale coś tam widać) . Zanim go zamówiłam naczytałam się o nim wiele recenzji, jaki to on jest zły i w ogóle do niczego.  I w zasadzie nie wiem, czy ja jestem jakaś inna, przekonuje mnie do tego fakt, że to co dla innych okazuje się beee dla mnie jest całkiem w porządku a nawet powiedziałabym bardzo dobre. Ale do rzeczy.
Za tusz zapłaciłam 7,90 zł/ 7ml. Od razu po przyniesieniu do domu zabrałam się za testy. Szczoteczka standardowa jak przy większości tuszów do rzęs nie za gęsta, ładnie rozczesuje rzęsy, nie skleja ich. Sam tusz nie tworzy grudek i nie kruszy się w ciągu dnia. Najważniejsze dla nie to to że nie odbija się na dolnej powiece co było moją zmorą przy używaniu innych tuszów ( strasznie mrugam oczami i na dolnej powiece tworzyły mi się podkówki :)). Używam go od trzech tygodni i moje zdziwienie jest tym większe że jego forma i konsystencja są nadal takie jak po pierwszym otwarciu. Za tę cenę szczerze polecam. Czasami nie warto przepłacać. A efekt jaki on daje całkiem mnie satysfakcjonuje.



Kolejny tusz to Maybelline THE FALSIES volume express nie wiem ile kosztował dostałam od koleżanki, ale coś koło 25,00 zł ( chyba). Pierwsze co mnie w nim urzekło to jego szczoteczka, która jest świetnie wyprofilowana, dociera do najkrótszych rzęs. Rzęsy są znacznie pogrubione, nie posklejane. Tusz nie kruszy się i nie rozmazuje. Efekty dziennej aplikacji pozostają do końca dnia w nie naruszonym stanie.  



Porównanie szczoteczek:



I efekty na rzęsach:

Rzęsy bez tuszu. Zaznaczam że mam krótkie i proste rzęsy:



Tusz COLOR TREND plump uot:



Tusz Maybelline THE FALSIES volume express:




Efekty podobne i z obu tuszów jestem naprawdę zadowolona, na pewno pozostaną za mną na dłużej. 
Po za tym ostatnio pogoda zwłaszcza 25* mróz bardzo sprzyja testom przede wszystkim tuszy do rzęs, która z nas nie zna efektu zamrożonych rzęs przez ostatnie dni. Powiem wam szczerze, że po przekroczeniu progu zakładu w którym pracuje moje pierwsze kroki były do toalety i lusterka tam się znajdującego, gdyż zawsze ale to zawsze przez ostatnie kilka zim miałam problem z efektem panda, czyli podkówkami pod oczami z tuszy, który już rozmrożony z każdym mrugnięciem odbijał się pod okiem ( nie wyglądało to zbyt efektownie :)).

A jak spisywały się wasze tusze do rzęs w tych bardzo ale to bardzo zimowych warunkach?.  




















 .






Polskie blogi kosmetyczne

Polskie blogi kosmetyczne
Polskie Blogi Kosmetyczne

Beautyblogs

Beautyblogs
Zbiór blogów