sobota, 11 sierpnia 2012

131. Zdenkowane próbki Petracell i ich recenzja

A to bohaterowie dzisiejszego posta. Wszystkie próbki z petracell wypróbowane.


Przy okazji małego denka recenzje tych kremików. Testowałam tylko próbki więc, napiszę więc kilka słów o tych kosmetykach.

Produkty występują w dwóch liniach Classic i Preminum

Dostałam 12 próbek.

Linia Classic
2 toniki do twarzy,
2 mleczka
2 kremy na noc
2 kremy na dzień BIO

Linia Premium
2 kremy do rąk
2 kremy do opalania

Każda saszetka miała 2 ml. Niby to nie dużo, ale jedna saszetka każdego kremu wystarczyła mi na cztery użycia. Toniku i mleczka na dwa użycia. Jak można po tym wywnioskować kremiki są bardzo wydajne. Mają gęstą konsystencję, są tłuste ale bardzo szybko się wchłaniają. Nie pozostawiają tłustego filmu na twarzy. Zadziwiła mnie najbardziej jedna rzecz.
Ok kremy do twarzy mogły wystarczyć na cztery użycia, najbardziej zdziwiło mnie oczywiście na plus jak taka mała saszetka kremu do opalania wystarczyła mi na cztery razy, a smarowałam nią ramiona, dekolt i plecy. To jest dowód jak nie wielka ilość kremiku należy użyć. Kremik zawiera filtr słoneczny o faktorze 30 co jest już dobrą ochroną. I tu jeszcze jeden plus dla tego kremu, naprawdę przyspiesza opalanie, u mnie u bledziucha efekty są zauważalne już po 20 minutowej drodze do pracy.
Krem na noc i na dzień mają wspólną cechę super nawilżają. Krem na dzień doskonale nadaje się pod podkład jako nawilżająca baza.
Mleczko bardzo dobrze radzi sobie ze zmywaniem makijażu, wystarczy tylko chwilka a cała maskara pozostaje na płatku kosmetycznym. Dobrze nawilża okolice oczu. Tonik nie ściąga skóry, nie pozostawia uczucia lepkości, podobnie jak poprzednicy szybko się wchłania.

Jednym słowem kremy są świetne. Jest jednak jedno ale. Cena. Niestety jak produkt zachwycają jakością tak ceny są dla mnie nie do przyjęcia.
Ceny i pojemności:
Krem do rąk 75,00 zł/ 50 ml
Krem na noc 343,00 zł/ 50 ml
Krem do opalania 147,00 zł/ 50 ml
Tonik  103,00 zł/ 200 ml
Mleczko oczyszczające  87,00 zł / 200 ml
Krem BIO ACTIV na dzień 415,00 zł/ 50 ml

Jak widać na wyżej załączonym obrazku ceny przerażają. 75 zł za krem do rąk to całkowicie nie mój przedział cenowy, nawet jakby kosmetyk był z prawdziwym złotem nie dałabym za niego tyle.

Opakowania przyciągają wzrok. Są proste, ale urocze.

Tonik
Mleczko
Krem do opalania


Krem na noc
Krem Bio Activ

Krem do rąk
Tak więc, pełnowymiarowych opakowań na pewno nie kupie bo mnie na nie najzwyklej w świecie nie stać. Ale dziękuję firmie że mogłam wypróbować tak wspaniałe kosmetyki. A zainteresowanych zapraszam na stronę www.petracell.co, może coś was zainteresuje, na stronie podane są też składy poszczególnych produktów, a nie powiem bo są bardzo ciekawe i rzeczywiście 100 % naturalne  :)).
Pozdrawiam :).


czwartek, 9 sierpnia 2012

130. Rudy lisek

Użyte kosmetyki:


A sam makijaż wyszedł tak:




I jeszcze taki nieudacznik z czarno szarym akcentem :).


Zostało tylko jedno zdjęcie. 

Pozdrawiam :)


środa, 8 sierpnia 2012

129. Jak czytać etykiety kosmetyków?

Nie wszyscy wiedzą co oznaczają dane symbole i obrazki na etykietach produktów.  A warto być o taką wiedzę bogatszym. Dlatego właśnie dzisiejszy post będzie poświęcony symbolom na etykietach kosmetyków.

Na etykietach kosmetyków podane są informacje o zastosowaniu kosmetyku, jego składzie i sposobie używania. Obok informacji tekstowych, znajdują się informacje obrazkowe. Co one oznaczają o ty niżej.


SYMBOL OTWARTEGO SŁOIKA – symbol, który informuje, jak długo można używać kosmetyku. Obok lub na symbolu słoika podany jest OKRES TRWAŁOŚCI PO OTWARCIU czyli okres bezpiecznego stosowania kosmetyku, licząc od jego pierwszego użycia. Jest to czas, w którym producent gwarantuje bezpieczeństwo zdrowotne kosmetyku. Okres ten określany jest w miesiącach (np. 6M).
TERMIN TRWAŁOŚCI – podawany jest tylko na kosmetykach o trwałości krótszej od 30 miesięcy, najczęściej w formie miesiąc/rok (np. 06/2013) i poprzedzonej słowami: „Najlepiej zużyć przed końcem:”. Na wyrobach o trwałości dłuższej od 30 miesięcy nie ma obowiązku podawania daty ważności, zamiast tego pojawia się na opakowaniu symbol otwartego słoika.
Symbol „RĘKA NA KSIĄŻCE” oznacza, że do opakowania dołączona jest ulotka informacyjna. Zdarza się bowiem, że w przypadku braku miejsca na etykiecie, niektóre ważne informacje (skład kosmetyku, ostrzeżenia związane z jego stosowaniem), podane są tylko w dołączonej ulotce. Tam też często umieszczony jest sposób użycia. Niezależnie od tego, gdzie informacje są umieszczone, należy się z nimi dokładnie zapoznać i stosować się do zaleceń producenta. Pozwoli to w pełni korzystać z walorów kosmetyków, a także uniknąć przykrych niespodzianek.
WYKAZ SKŁADNIKÓW – do każdego kosmetyku dołączona jest lista składników. Zwykle znajduje się
ona na dole opakowania i poprzedzona jest słowem INGREDIENTS lub SKŁADNIKI. Osoby cierpiące z powodu alergii powinny dokładnie sprawdzić, czy wśród składników kosmetyku nie ma takiego, na który są uczuleni.

BRAK SYMBOLU OTWARTEGO SŁOIKA? BRAK TERMINU TRWAŁOŚCI? Nie, to nie drukarski chochlik! Pewne produkty nie wymagają podania „okresu trwałości po otwarciu”, ponieważ nie zachodzi ryzyko pogorszenia ich bezpieczeństwa zdrowotnego po otwarciu opakowania. 
Są to m.in.:
• produkty jednorazowe,
• próbki jednokrotnego użycia,
• aerozole,
• produkty, w których ze względu na
ich skład, nie mogą rozwijać się mikroorganizmy, np. produkty o dużej zawartości alkoholu (wody toaletowe, niektóre dezodoranty czy płyny po goleniu) lub o małej zawartości wody (np. szminki do ust).
Człowiek i kosz - to oznaczenie produktów nadających się do odzysku. Po zużyciu należy je wyrzucić do specjalnych segregatorów aby mogły ulec recyklingowi.
Trójkąt z literkami pod spodem lub między strzałkami w formie trójkąta jest informacją o materiale, z którego wykonano opakowanie. I o tym, że trzeba wrzucić je do pojemnika-segregatora.
Skrót "alu" oznacza, że opakowanie zostało wykonane z aluminium.
Dwie strzałki tworzące koło - to tzw. Gruener Punkt (Zielony punkt) oznaczający, że producent kosmetyku wnosi wkład finansowy w budowę i funkcjonowanie systemu recyklingu odpadów, pochodzących z opakowań (zgodnie z przepisami prawa polskiego i UE).
Dłoń na tle kuli ziemskiej to znak umieszczany na produktach, które nie niszczą warstwy ozonowej. Wolne od freonów (czyli niszczących pokrywę ozonową gazów) kosmetyki są oznaczone dodatkowo napisami: Ozono Friendly, Ozon Freundlich, ohne FCKW, CFC free.
E 15 - to deklaracja producenta, że napełnia opakowania według norm unijnych i w tym kosmetyku znajduje się 15 ml produktu. Firma ma system kontroli i robi próby statystyczne dla wszystkich partii produkowanych preparatów. O gwarancji jakości produktu świadczy też symbol ISO.
Symbol ognia informuje, że kosmetyk jest łatwopalny, a temperatura przechowywania nie powinna przekroczyć 50 stopni Celsjusza. Opakowania nie można też nacinać ani nakłuwać nawet po zużyciu zawartości.
Symbol królika
Symbolizuje iż dany produkt i jego poszczególne składniki nie były testowany na zwierzętach.

Takie samo znaczenie mają symbole BWC, Not Tested on Animals lub Animal Friendly.. 





Mam nadzieję że post okazał się przydatny.

Pozdrawiam :)

wtorek, 7 sierpnia 2012

128. Po mojemu - pszczółka.

Moja propozycja pszczółkowego makijażu.

Użyte kosmetyki:
Żółty kolor z paletki Quiz
Brąz z Elfa
Kredka No Name
Korektor Bell jako baza
Maskara Basic


A moja wersja pszczółki prezentuje się tak :





Aparat jak zwykle zjadł kolory. No cóż już  musi tak niestety zostać.

Pozdrawiam :)




sobota, 4 sierpnia 2012

127. Złoto niebieski

Jakoś ostatnio na wszystko brakuje mi czasu, nawet na bloga. Ale musiałam coś wstawić. Więc pokazuję wam mój złoto niebieski zaległy makijaż.

Do makijażu oka użyłam:
- korektora jako bazy pod cienie
- cienia niebieskiego z trio Quiz 628
- złotego cienia z paletki Elf Bombshell Brown
- czarnej kredki Bell PRECISION
- tuszu Basic ( drogeria Schlecker  recenzja TU ).





Jak kiedyś nie lubiłam odcieni niebieskiego, tak teraz mogę używać go codziennie, no może prawie codziennie. :)

Pozdrawiam :)

czwartek, 2 sierpnia 2012

126. Małe denko, oraz troszkę próbek do testowania

W końcu udało mi się coś skończyć. Nie jest tego dużo, ale już kilka buteleczek mniej na półce.



1. Krem do rąk Dermactol - jak do tej pory mój numer jeden. Niby miał być do zużycia w ciągu 6 miesięcy, ale ja używała go prawie rok, z dużą przerwą, gdyż o nim kompletnie zapomniałam, nie zauważyłam w nim żadnych zmian więc zużyłam do końca. Recenzja już była dawno temu. TU
2. Próbka mleczka z Johnson'a - bardzo fajne mleczko,więcej na jego temat już niedługo.
3. Żel Safira - męczyła, męczyłam i wymęczyłam. Opakowanie wystarczyło bodajże na dobre trzy miesiące, nawet się nie spodziewałam. Miałam tylko problem z wydobyciem żelu przy końcu, więc troszkę poszło z wodą, ponieważ buteleczka z dozownikiem przyda mi się na podkład z próbek, więc nie chciałam jej niszczyć. Pełna recenzja żelu TU.

Zużyć nie wiele, a już następne rzeczy przybyły w kosmetyczce, tym razem w mniejszym wydaniu bo w postaci próbek. 
Oto co dostałam:
Od firmy petracell  www.petracell.co - kosmetyki z zawartością świeżych komórek. Wszystkie próbki mają po 2 ml. A saszetek dostałam po dwie z każdej niżej wymienionej.
Krem do rąk
Krem na noc
Krem do opalania
Oczyszczające mleczko
Tonik do twarzy
Krem bio activ
Jedno co mogę powiedzieć teraz. Kosmetyki są piekielnie drogie, a czy dobre to się okaże.



Kolejne próbki przyszły do mnie ze strony www.kremyintymne.pl/. Jedną przesyłkę z tymi próbeczkami już dostałam, pisałam o tym już wcześniej TU, ale uwielbiam próbki więc i tymi nie pogardzę.
Tym razem dostałam:
Maść z lawendą do okolic intymnych,
Balsam do ciała
Żel do mycia ciała x 2
Wszystkie próbeczki mają po 8 ml.


Sporo się tego nazbierało. 
Tak więc zabieram się za testowanie. Może w miedzy czasie coś mi jeszcze skapnie, tydzień się jeszcze nie skończył poczta działa też jutro :).

Pozdrawiam

środa, 1 sierpnia 2012

125. Żelowa kredka do oczu SUPER SHOCK

Miałam te kredkę kiedyś w kolorze czarnym i nie powiem lubiłam ją bardzo. Dlatego też skuszona przez koleżankę zamówiłam ją i nie żałuję. Kosztowała 16,90 zł, nie pamiętam chyba w 9 katalogu.



Tym razem mam odcień Blackberry, jest to taki ciemno jagodowy kolor. Bardzo ładny ciemny fiolet, który na oku na pierwszy rzut wygląda na czarny, ale jest mniej intensywny i możemy nim uzyskać bardziej naturalny efekt. 


Największym jej plusem jest mega trwałość, gdyż nałożona raz na powiekę nie wymaga poprawek w ciągu dnia, kolor jest intensywny i nie ściera się w ciągu dnia. Kredka zastyga na oku i ruszyć ją może tylko płyn do demakijażu. Próbowałam zmyć ją wodą z żelem do mycia twarzy, ale żel też nie usunął jej do końca. Jest mega miękka.
Niestety posiada też minusy. Jest nie wydajna, szybo się kończy. Po praktycznie każdym użyciu wymaga naostrzenia, gdyż ta jej miękkość powoduje że szybko się ściera. 

Przy ostatnich upałach jakie nas nawiedziły trzymałam ją w lodówce, gdyż była tak miękka że nie dało się nią narysować precyzyjnej cienkiej kreseczki ( co w moim przypadku i tak jest rzadkością :)), ani jej zastrugać ponieważ się rozpływała od ciepła .

Aby przedłużyć jej żywotność w mojej kosmetyczce nakładam ją ostatnio pędzelkiem skośnie ściętym do eyelinera, jak żelowy eyeliner. Wtedy mam pewność że nie na ciapię kredki za dużo i makijaż nie będzie wymagał poprawek.

Poniżej nałożona za pomocą pędzelka, tym samym bardziej roztarta nie taka graficzna:



A tu nałożone bezpośrednio z opakowania:



Lubię i takie i takie nałożenie tej kredki. Ale częściej noszę ją roztartą. Ta kredka jest moją ulubioną jak do tej pory. Wielki plus za trwałość i za to że jest często w dużych promocjach.

Lubicie żelowe kredki, nie koniecznie Avonowe?

Pozdrawiam :)



Powered By Blogger

Polskie blogi kosmetyczne

Polskie blogi kosmetyczne
Polskie Blogi Kosmetyczne

Beautyblogs

Beautyblogs
Zbiór blogów