wtorek, 1 maja 2012

22. Ulubieńcy kwietnia 2012

Nigdy nie zamieszczałam takich postów, ale z racji tego że jestem w trakcie testowania kosmetyków, niestety nie mam o czym pisać. Więc postanowiłam napisać o tym co zwróciło moją szczególną uwagę w miesiącu kwietniu.
1. Pielęgnacja twarzy i ciała:
Do mycia twarzy używam żelu dotleniającego z Sorayi, kremik na dzień Ziaja Sopot SPA, kremik na noc KOD MŁODOŚCI od L'OREALA, do ciała na noc Body Cream z ISANY oliwkowy, a dla poddtrzyania zapachu perfum mleczko perfumowane z YVES ROCHER EVIDENCE.


2. Kolorówka:
Od bodajże początku marca zrezygnowałam z jakich kolwiek podkładów do twarzy. Ich miejsce zajął, krem koloryzujący z Avonu SOLUTIONS Total radiance plus+,  twarz pudruje moją ukochaną czwórka z Elf COMPLEXION PERFECTION ( osobna recenzja  wkrótce), odkąd użyłam bazy Hean nie wyobrażam sobie bez niej makijażu, puder brązujący z firmy BASIC oraz szminka RIMMEL Lasting Finish w odcieniach 058 lub 086 na zmianę. Do makijażu oczu używam zakupionych ostatnio na Allegro cieni do oczy. Jest to paletka 32 malutkich cieni w sam raz na wiosnę i lato, bardzo fajne delikatne kolorki, których intensywność można można stopniować w zależności od potrzeby. Na pewno sobie nimi krzywdy nie zrobimy. Oczywiście zapomniałam o tuszu do rzęs ty razem jest to Avonowy Super Extend Extreme  w kolorze brown/black. :).


3. Zapach:
W kwietniu u mnie królowały dwie wody: EVIDENCE do Yves Rocher i  INFINITY MOMENT Avon.



A jakie są wasze ulubione produkty w kwietniu :)?


Pozdrawiam Kamila




czwartek, 26 kwietnia 2012

21. Nowa współpraca z Safira Club

Dziś przyszła do mnie paczuszka od firmy Safira Club z którą podjęłam współpracę.
A o to co się w niej znalazło:
1. Maseczka regenerująca z glinką czerwoną.
2. Relaksujący krem do pielęgnacji i masażu ciała.
3. Chłodzący żel do ciała.
4. Płyn micelarny
5. Żel nawilżający z aloesem.
6. Żel nawilżający z żeń- szeniem



Wszystkie kosmetyki dostępne na stronie :

 .
Darmowa rejestracja i możliwość kupowania kosmetyków w niższych cenach.

A jak kosmetyki działają. O tym w wkrótce :).

Pozdrawiam Kamila

środa, 25 kwietnia 2012

20. PHYSIOGEL - krem



Ostatnio borykam się jakimiś problemami skórnymi. Z obawy że może to być atopowe zapalenie skóry wybrałam się do dermatologa.
Okazało się, że mam bardzo przesuszoną skórę, która swędzi i piecze, często pęka stąd moje obawy.
Pani dermatolog poleciła mi stosowanie produktów w Physiogel.

physiogel-cream

Póki co zakupiłam tylko krem, ale używam go na całe ciało.I pomaga i to bardzo. Kremik szybko się wchłania, pozostawia skórę gładką, nawilżoną. Uczucie pieczenia i swędzenie znikło po kilku zastosowaniach. A pękający naskórek zregenerował się.
Jest to krem fizjologiczny polecany jest do skóry wrażliwej, alergicznej i suchej. Jest hipoalergiczny, nie zawiera substancji zapachowych i barwników.
Do kupienia tylko w aptekach. Cena 35-37 zł/ 75 ml. Troszkę drogo, ale czasami warto zainwestować. Polecam.


Pozdrawiam Kamila


18. Podkład niebrudzący Yves Rocher



Podkład z serii Couleurs Nature Yves Rocher...
Jakiś czas temu w raz z zamówieniem z Yves Rocher dostałam dwie malutkie próbki ( 2x 1ml) właśnie tego podkładu w odcieniu Rose 300 . Malutkie, ale ja podkładu używam minimalną ilość i wystarczyły mi one na całe 5 dni.

Początkowo odcień wydawał się za ciemny do mojej karnacji, jednak po dokładnym rozprowadzeniu na skórze, dopasował się do jej kolorytu. Bardzo łatwo rozprowadza, dzięki ciepłu jakie się wytwarza po przez delikatne wcieranie paluszkami bardzo łatwo i dokładnie wtapia się w skórę  ( ja rozprowadzam podkład dłońmi wtedy mam pewność że nie będę miała maski na twarzy). Skóra uzyskuje jednolity koloryt, bez zbędnych przebarwień i efektu maski. Jego konsystencja jest dość płynna co dodatkowo ułatwia aplikację. Niestety słowo nie brudzący jest tylko słowem, ale w tej kwestii cudów nie oczekiwałam.Nie ściera się z twarzy w ciągu dnia. Niestety jednak troszkę brudzi za to mały minusik.
Niedoskonałości kryje średnio, potrzebna interwencja korektora. 
Oryginalne opakowanie mieści standardowo 30 ml podkładu, Buteleczka posiada pompkę. Cena 42 zł 
( nie wiem czy bywa w promocjach, gdyż to produkt z zielonym punktem).
Na wiosnę i lato poszukuje czegoś lżejszego nie wiem nawet czy nie zrezygnuje z podkładu całkiem.  Ale na zimę będzie moim podkładem numer jeden. I mam nadzieję, że produkt w standardowej pojemności będzie tak samo dobry jak ten w postaci próbek ( które jak od dawna wiadomo zawsze są lepsze od pełnowartościowych produktów).

Pozdrawiam Kamila.


wtorek, 17 kwietnia 2012

17. Krem prostujący Styling Tools Artego

  Tym razem recenzja Kremu prostującego Artego.
Krem Mieści się w 100 ml opakowaniu z pompką. Ma błękitny kolor i bardzo ładny zapach. Krem wystarczy wetrzeć w wilgotne włosy i wysuszyć. W trakcie suszenia włosy wystarczy kilka razy przeczesać szczotką lub grzebieniem i są proste jak z pod prostownicy. 
Niestety efekt ten nie utrzymuje się zbyt długo. Na drugi dzień włosy już nie są proste, puszą się i falują i  niestety wymagają interwencji prostownicy, nawet jeśli poprzedniego dnia nie spotkał nas deszcz. 
Kolejną wadą kremu jest to, iż trzeba go stosować w minimalnej ilości, gdy przesadzimy włosy nadają się tylko i wyłącznie do ponownego mycia.
Nie mam porównania z innymi tego typu kremami, ale spodziewała się po nim czegoś więcej niż tylko kilku godzinnego wyprostowania włosów, chociaż do następnego mycia ( myję włosy co drugi dzień). Miałam też nadzieję, że dzięki temu kremowi oszczędzę troszkę włosy i nie będę ich prostować jak do tej pory po każdym myciu, jednak się pomyliłam. 
Żeby nie było, że jestem całkowicie przeciwna temu produktowi znalazłam w nim także troszkę plusów. Rzeczywiście chroni nasze włosy przed wysoką temperatura suszarki czy prostownicy. Włosy są miękkie i błyszczące. Krem jest wydajny na moje włosy do ramion wystarczy jedna pompka kremu ( więcej by je przetłuściło o czym pisałam wyżej). Krem jest wydajny stosuję go po każdym myciu od początku marca ( czyli przeszło miesiąc. Dostałam go w dzień kobiet) i nie zużyłam nawet połowy.


Produkt dostałam do przetestowania od firmy Artego. 
Nie wiem czy kiedy kolwiek bym go kupiła. Nigdy nie zwracała w drogerii uwagi na produkty prostujące, ale chyba zakupię jakiś aby mieć jakie kolwiek porównanie to tego specyfiku.
Produkt do każdego rodzaju włosów.

Ocena w skali 1-10 . . .  6 ( za zapach, ochronę i wydajność). 

Może polecicie mi jakiś specyfik prostujący włosy. Bo akurat w wyborze takich kosmetyków jestem jak najbardziej laikiem.


Nie wiem kiedy, może za jakiś czas wstawię recenzję pasty do modelowania, oraz czekam na odpowiedz w sprawie kolejnej współpracy tym razem z firmą Glazer, mam nadzieję że będzie pozytywna. 
Pozdrawiam Kamila :)



sobota, 7 kwietnia 2012

piątek, 23 marca 2012

15. Lakier do włosów ARtego HOT SHOT styling tools

Ale ten czas szybko leci. Nie dawno był styczeń, a tu już praktycznie koniec marca. W całym tym moim codziennym zabieganiu nawet nie miałam czasu tutaj zajrzeć, ale postaram się troszkę nadrobić zaległości w najbliższych dniach. mam przynajmniej taką nadzieję.

W dzień kobiet, czyli 8 marca dostałam miłą niespodziankę od firmy Artego za którą bardzo serdecznie dziękuję . Przyszła do mnie paczuszka z dwoma produktami do włosów. Na recenzję czekają Spray mocno utrwalający HOT SHOT i krem prostujący SLIDING SMOOTH, w paczce znajdował się również kubek ale jego recenzji nie będę wam pisać :). Oba produkty przetestowałam ja i moja mama już na tyle, że mogę wystawić im ocenę :).

Dziś o jednym z nich, czyli o super mocnym lakierze do włosów. Jest to spray do każdego rodzaju włosów, a w szczególności do utrwalania fryzur. Tak ogólnie to lakierów do włosów używam rzadko, mam włosy proste. Posłużę się przy tej recenzji w większości spostrzeżeniami mojej mamy, która bez spryskania włosów lakierem nie wyjdzie z domu.

Lakier mieści się w wielkiej 500 ml butli, ma śliczny nie duszący zapach. Jest świetny nie tylko do upięć. Ale i do krótkich kręconych włosów. Pozostawia je w nie naruszonym stanie przez calutki dzień. Wystarczy go naprawdę nie wielka ilość, żeby ujarzmić niesforne loki. Nie przetłuszcza włosów, nie skleja ich, pod koniec dnia wystarczy włosy porządnie wyczesać a lakier  dosłownie znika nam z włosków.  Jest wart polecenia i wielka szkoda że nie jest ogólnie dostępny. Ale cóż. Salony fryzjerskie też muszą mieć swoje perełki, nie dostępne w drogeriach dla wszystkich.

 spray mocno utrwalający
Niestety nie wiem czy można go gdzieś kupić, przynajmniej u mnie w mieście nie ma takiej możliwości, chociaż jest kilka salonów fryzjerskich pod logiem Artego. A szkoda bo na pewno zagościł by u mnie w łazience na stałe, gdyż bardzo przypadł do gustu mojej mamie.
Cała gama produktów Artego dostępna jest na stronie http://www.artego.pl/pl .
Lakier kosztuje ok. 38 zł/ 500 ml. Wszystkie produkty Artego dostępnie są do kupienia na stronie http://lokikoki.pl. Czy gdzieś jeszcze nie mam pojęcia :).

Jak wam mijają pierwsze dni wiosny? Bo ja choć starsza o rok 20 marca były moje urodzinki i wymęczona pracą, brakiem wolnego czasu, jakoś się trzymam i już nie mogę się doczekać kolejnych słonecznych dni. Jak ja kocham wiosnę. :)).

Pozdrawiam Kamila


Powered By Blogger

Polskie blogi kosmetyczne

Polskie blogi kosmetyczne
Polskie Blogi Kosmetyczne

Beautyblogs

Beautyblogs
Zbiór blogów