niedziela, 10 lutego 2013

200. Woda toaletowa INFINITY SEDUCTION

Kiedy powąchałam stronę zapachową w katalogu, od razu zakochałam się w tym zapachu. 


Woda ta należy do kategorii kwiatowo orientalnej. Jej główne nuty zapachowe to czarny pieprz, płatki gardenii i akordy skórzane. Niestety nie umiem opisywać zapachów, ale w tym wyraźnie czuć taką mocniejszą i drapieżną nutę i lekko kwiatową woń. Ale ten jest jak dla mnie ten zapach wyjątkowy. 
Jak na Avon i wodę toaletową zapach dość trwały i długo wyczuwalny na skórze. Pachnie dobre 6 godzin. A spryskane bluzki otulone są zapachem również na drugi dzień. Miałam również Infinity Moment, który również posiada bardzo ładny zapach, ale ten pozostanie w mej pamięci i zbiorach zdecydowanie na dłużej.
Flakonik zawiera standardową ilość ml czyli 50. A sam flakonik swoją ombrową :), kolorystyką bardzo ładnie zdobi półkę w pokoju.
Cena też przyzwoita i standardowa jak na Avon w promocji kosztuje 46,99 zł, a cena regularna to 76 zł. 

Nie wiem jak dla was, ale na obecną chwilę jest to mój zapach numer jeden na tę porę. Mam jeszcze Sensuelle, ale ten zapach rezerwuję na wiosenne dni. 

Pozdrawiam :)).

sobota, 9 lutego 2013

199. Luksusowy podkład - LUXE

Dziś kolejna recenzja, produktu testowanego w formie próbek.


A mianowicie podkładu firmy Avon z serii LUXE. Nie zdecydowałam się na produkt pełnowymiarowy tylko i wyłącznie dlatego gdyż podkłady z Avonu często mnie uczulają. Na kilkanaście jakie Avon wypuścił do sprzedaży do tej pory sprawdził się u mnie tylko Calming Effect. 
Luxe jest to nowa seria Avonu, taka bardziej ekskluzywna jak ja to nazywam. Co za tym idzie a w zasadzie powinno iść. A no jakość. A jak jest w praktyce? Powiem wam, że bardzo dobrze.
Zamówiłam podkład z formie próbek 10 sztuk. Nie wiem ile ma jedna próbka pojemności ale coś koło 1 - 1,5 ml, czyli w 10 próbkach mam około 15 ml produktu i wydaje mi się że taka ilość zupełnie wystarczyła na napisanie rzetelnej opinii . Jedna próbka wystarczyła mi na 3 dni tz. na trzy użycia.
Tak jak napisałam w tytule jest to Luksusowy podkład z jedwabiem i białym szafirem, który ma nadać cerze nieskazitelny świetlisty wygląd. Podkład mam w odcieniu Natural Glamour. 
Podkład ma kremową konsystencję, dzięki czemu ogrzany w dłoniach bardzo dobrze rozprowadza się na twarzy. Nie tworzy smug, nie ciemnieje w ciągu dnia, nie ma na twarzy efektu maski. W brew pozorom jest dość lekki. z niedoskonałościami radzi sobie, tak sobie. Te mniejsze zakryje, a te większe potrzebują interwencji korektora. Wyrównuje koloryt cery. Ja używam go również w okolice pod oczami w minimalnej ilości. Nie mam sińców i innych problemów pod oczami więc korektor jest mi zbędny ( zresztą mój  pędzelkowy przyjaciel pod oczy skończył się, a jakoś nie mam okazji na kupno nowego, więc trzeba sobie radzić jakoś inaczej :).  Pachnie jak krem do twarzy, przyjemnie i świeżo. Posiada SPF 20, za co wielki plus, gdyż jako taka ochrona przed słonkiem jakie wygląda spod śnieżnych chmur ( czasami ) się przyda.

 Jest to kolejny bardzo dobry produkt Avonu. Jego regularna cena to 56 zł, a cena w promocji 46 zł, troszkę drogo, ale za dobre drogeryjne podkłady też trzeba troszkę więcej zapłacić. Ale poczekam do jakiejś większej promocji i na pewno zakupię pełnowymiarowy produkt, gdyż jest wart uwagi. Mam też nadzieję że Avon nie wycofa go ze sprzedaży, tak jak to potrafi robić z produktami które odpowiadają wielu osobą.

To chyba tyle na jego temat. W drodze do mnie są już próbki pomadek "Idealny pocałunek", więc niedługo będzie troszkę o mazidłach do ust i kolorowo :).

Pozdrawiam :)).

piątek, 8 lutego 2013

198. Pantene ProV Aqua Light - recenzja kosmetyków do włosów.

Nie wiem jak to się stało ale całkiem zapomniałam o recenzjach kosmetyków jakie dostałam już bardzo dawno temu do testowania.
A jest to zestaw Pantene Aqua Light. Ponieważ na testowanie wyznaczone przez organizatorów swego czasu miałam tylko dwa tygodnie i po tym czasie oczywiście wypełniłam ankietę która została mi przysłana.
Jednak jak dla mnie te dwa tygodnie nie były czasem w którym można rzetelnie zrecenzować kosmetyki . 

 Dlatego postanowiłam im dać troszkę więcej czasu. I z dwóch tygodni zrobiło się bodajże trzy miesiące, ale grunt że wyrobiłam sobie konkretną opinię o każdym z produktów.
Ponieważ był to zestaw, nie będzie o każdym produkcie osobnej recenzji. 

Tak więc zaczynamy.

Jako pierwszy Szampon Pantene Pro V Aqua Light.
Jest to lekki szampon idealny do codziennego stosowania. Bardzo dobrze myje włosy, oczyszcza je ze wszystkich zanieczyszczeń. Nie pozostawia żadnego śladu po środkach do stylizacji włosów. Same włosy nie są w żaden sposób obciążone. Są lekkie, puszyste i pozostają długo świeże. Nie wiem jak na włosach ciemnych, ale na moich blond herach widać że są czyste i pełne blasku. A co najlepsze. Bardzo dobrze sprawdza się jako środek do prania peruki. Moja mama ( tak chodzi póki co w peruce), przetestowała go konkretnie. Peruka po kąpieli jest błyszcząca, nie obciążona i bardzo ładnie się układa. Przy czym ten materiał z którego jest wykonana ( nie wiem co to), staje się miękki i delikatny, bardzo podatny na ułożenie. Unosi włosy u nasady i dodaje im objętości  chociaż nikt o tym na opakowaniu nie wspomina.


Kolejny produkt jaki dostałam to Lekka odżywka do włosów. 
Niestety ja jako straszny leń nie trawie odżywek do spłukiwania. Także nie wiem czy moja recenzja tego produktu będzie obiektywna. Idąc na skróty, zamiast na ok 5 minut nakładałam odżywkę tylko na chwilkę na włosy i to nie całe tylko tak na długości od ucha. Rozczesuje włosy i odżywkę spłukuję bez zbędnego czekania. I to na dodatek nie po każdym myciu no bo po co :))...
Z tego co zaobserwowałam moje coraz dłuższe włosy po odżywce stawały się miękkie, miłe w dotyku i nie plątały się. Ale uwaga gdy nałożyłam za dużą ilość od razu po wysuszeniu były tłuste na końcach ( ale tak jest raczej zawsze jak się przedawkuje jakiś kosmetyk do włosów :)). Ogólne odżywka ma u mnie duży plus.


Trzecim produktem po szamponie i odżywce. Jest. Lekka 2 minutowa maseczka.
Tu już wykazałam się większą cierpliwością. Maseczkę nakładałam na włosy co drugie mycie, tak jak zaleca producent na 2 minuty ( więcej to już nie dla mnie :)). I tak jak w przypadku odżywki nie na całe włosy tylko od połowy. 
Maseczka robi z włosami dokładnie to co jej poprzednik. Włosy są po niej miękkie, nie plączą się, bardzo dobrze się rozczesują. Nabierają takiej lekkości, ładnie się błyszczą. Maseczka w ogóle nie obciąża włosów.


A teraz produkt który z typu odżywek który przypadł mi najbardziej, czyli Lekka Odżywka w spray’u Błyskawicznie Odżywiająca.
A dlaczego przypadł mi najbardziej właśnie dla tego iż robi z włosami dokładnie to co poprzednicy a nie trzeba czekać na spłukanie, gdyż jest to produkt bez spłukiwania. Nie dość że odżywi włosy, zregeneruje je to jeszcze po mino tego że jest bez spłukiwania nie obciąża ich i nie przetłuszcza. Producent proponuje stosowanie odżywki również na suche włosy, ale ja tego sposobu nie polecam. Ponieważ najzwyklej w świecie włosy po takim zastosowaniu produktu są przetłuszczone i oklapnięte.




Produkty te jak najbardziej przypadły mi do gustu i mogę je śmiało polecić, posiadaczką włosów półdługich i długich. 
Ja na pewno będę im wierna zwłaszcza iż często można produkty te spotkać w dwupakach w Biedronce. Niestety nie powiem wam jakie są ceny poszczególnych produktów, gdyż szczerze to nie zagłębiałam się w to :))... Czy kiedyś kupię. Na pewno będę do nich wracać. W drogeriach jest tyle szamponów do wypróbowania. A ja jako nałogowa kosmetykoholiczka muszę zrobić po nich rundkę :))...

Pozdrawiam :)) . . .

poniedziałek, 4 lutego 2013

197. BB Creme Nude od DIOR'A

Wiem, że nie da się recenzji napisać na podstawie kilku próbek, więc będzie to tylko moja subiektywna opinia na temat tego produktu.

Jakiś czas temu dostałam od koleżanki kilka, dosłownie trzy próbki BB Cremu firmy Dior w odcieniu z numerkiem 002 ( chyba Nude, ale nie jestem pewna czy to odcień czy nazwa). Każda saszetka miała 1,5 ml więc co kolwiek na jego temat się dowiedziałam, zwłaszcza iż wystarczała ma cztery razy. 


Sam krem jest bardzo gęsty. Dobrze rozprowadza się na nawilżonej skórze ( no niestety nie zaryzykowałam nałożyć go na nie nawilżoną skórę, przy mojej suchej cerze wyglądało by to koszmarnie). Świetnie stapia się za skórą, nie tworzy efektu maski. jak wspomniałam jest gęsty ale lekki, dzięki czemu szybko się wchłania  Pokrywa niedoskonałości skóry. Wszelkie pryszcze duże i małe są nie widoczne. 

Ładnie dopasowuje się do odcienia skóry. Cera wygląda promiennie, świeżo bez zbędnego obciążenia.

Nie mam porównania z innymi tego typu specyfikami póki co, ale jak tylko nabędę swój pierwszy BB Krem to na pewno pojawi się porównanie.

Nie mam też pojęcia ile on kosztuje i czy w ogóle dostępny jest w Polsce. Wiem tylko tyle iż te próbki były w rosyjskim wydaniu Galmour i że będzie on prawdopodobnie dostępny w lutym. Jaka szkoda że w Polsce nie pojawiają się takie niespodzianki w gazetach.

Pozdrawiam :)) . . .


niedziela, 3 lutego 2013

196. I znowu nie kosmetycznie.

Szał na biżuterię trwa u mnie na całego. Ostatnio na kolczyki i pierścionki nie ma u mnie mocnych, zwłaszcza że można je na wyprzedaży nabyć po naprawdę okazyjnych cenach.

Za kolczyki i pierścionki zapłaciłam po 5 zł.




Troszkę zrobiłam się w bambo. Wybierałam do kompletu, a tu się okazało że pierścionki mają wykończenie złote, a kolczyki srebrne. No ale cóż i tak kolorystycznie mniej czy więcej pasują do siebie :)) .

A to moja cala wyprzedażowa kolekcja biżuterii.


A tak póki co mieszkają moje pierścionki :), dopóki nie znajdę im nowego lokum :) ...


A to nie z wyprzedaży. Ale nie mogłam przejść koło nich obojętnie. Są urocze, a kosztowały coś koło 23 zł.


 Myślę że było warto. Od dziś postanowiłam koło galerii przechodzić szerokim łukiem, góra do wypłaty :).


Pozdrawiam :)) . . .

sobota, 2 lutego 2013

195. BeBeauty - biedronkowy płyn miceralny

Oj naczytałam się o tym produkcie bardzo dużo pozytywnych recenzji, I dołączam do ich grona.
Ja od bardzo dawna jestem zwolenniczką tańszych produktów, gdyż wyznaję zasadę że jeśli coś jest tanie a nam nie podpasuje to nie szkoda tego wyrzucić lub komuś oddać.
Dlatego będąc na zakupach w Biedronce zwróciłam uwagę właśnie na ten płyn. Mleczko różowe kiedyś miałam przed zmianą opakowania ale nie podpasywały mi.

Niestety nie mam porównania z innymi płynami micelarnymi ( do tej pory używałam produktów do demakijażu zazwyczaj z Ziajki lub Bielendy).
Płyn mnie bardzo pozytywnie zaskoczył. Po pierwsze opakowanie z bardzo fajnym dozownikiem. Nie trzeba odkręcać zakrętki i za to wielki plus, przy czym jest higieniczne i do środka nie dostaną się żadni nie przyjaciele. Dzięki przezroczystej butelce widać ile kosmetyku na ubywa. Drugi plus za delikatny prawie nie wyczuwalny zapach, świeży troszkę tak jakby ogórkowy :), ale to może tylko mój nos tak go postrzega :)).
Teraz techniczna strona. Płyn świetnie radzi sobie ze zmywaniem makijażu zarówno twarzy ja i oczu. Nie straszna mu wodoodporna kredka i tusz. Ziajka z kredką z Venity nie do końca sobie radziła i po między rzęsami zostawały często jakieś ślady granatowego koloru. 
Nie pozostawia na oczach mgły i nie drażni ich. Zresztą jak ma drażnić jak wystarczy chwilka bez zbędnego pocierania a makijaż sam się rozpuszcza.
Dodatkowo natłuszcza skórę i łagodzi podrażnienia i ranki np po pryszczach.
Jedyną rzeczą do jakiej się przyczepię to jest wydajność. Po dwóch tygodniach używania musiałam zakupić kolejne opakowanie, gdyż w tym zostało nie wiele ( a moja Biedronka przechodzi remont więc zapas dodatkowo usprawiedliwiony). Ale ten fakt mu wybaczam, gdyż za cenę nie całego 5 zł, może nawet iść jak woda a i tak go nie zdradzę dla innego demakijażysty. No chyba że wycofają go ze sprzedaży ( oby nie), bo zazwyczaj to co jest dobre to szybko znika z produkcji.

Po tym produkcie, aż nabrałam chęci na inne produkty BeBeauty i chętnie je wypróbuję. Może będą jakieś promocje na ponowne otwarcie. Kto wie .


Nie pytam się was o zdanie na temat tego produktu, gdyż wiem że go lubicie i polecacie.

Pozdrawiam :))...


piątek, 1 lutego 2013

194. Nowy wygląd bloga.

Z nudów troszkę poeksperymentowałam nad nowym wyglądem bloga. Mam nadzieję że taka odsłona spodoba wam się. Wydaje mi się, że przeglądanie bloga teraz będzie łatwe i przyjemne.

To tyle na dziś. Króciutko i na temat.

Pozdrawiam :))) . . .
Powered By Blogger

Polskie blogi kosmetyczne

Polskie blogi kosmetyczne
Polskie Blogi Kosmetyczne

Beautyblogs

Beautyblogs
Zbiór blogów