czwartek, 3 maja 2012

28. Makijaż wersja light green :)

Na koniec dzisiejszych notek makijaż w wersji light. W odcieniach zieleni, pod kolor bluzeczki swoją drogą wyszperanej w lumpku za ok. 2,50 zł.


Kosmetyki użyte do makijażu:


Pod kolor bluzeczki.


Swoją drogą lube wiosną i latem zaszaleć z kolorowym makijażem.

A wy ??
Pozdrawiam Kamila


27. Paletka LaFemme.

Coś mnie dzisiaj naszło na opisywanie cieni. Jak widać nie mam cieni znanych firm, ale całkiem przypadkowe, których kolorki wpadły mi w oko. Tak było też tym razem.
 Cienie LaFemme, kupiłam a jakże na Allegro za ok. 10 zł z przesyłką. 
Paletka zawiera 9 cieni perłowych, fajnie ze sobą współgrających z których można wyczarować bardzo fajny makijaż dzienny jak i wieczorowy. Dodatkowo znajdują się w niej daw odcienie różu do policzków, których ja używam jako cieni. Róże są matowe i w przeciwieństwie do cieni słabiutko na pigmentowane.



Cienie fanie się rozcierają i łączą se sobą. Są bardzo miękkie i drobniutko zmielone, przez co się troszkę osypują. Na powiekach na bazie wytrzymują ok. 8 godzin więc całkiem dobrze jak na cienie całkiem nie znanej firmy. 


Nie wiele widać te jasne cienie, ale na oku zachowują się praktycznie identycznie, koloru niewiele ale duże rozświetlenie oczka. Z boku swatch różu.


Zdjęcia nie pokazują rzeczywistego uroku cieni, nałożone na bazę VIRTUAL. W realu pięknie się mienią. 
Żeby nie było tak kolorowo na ich temat, jest jeden minus. Po około 6 godzinach cienie ze sobą się zlewają, nie wygląda to jednak źle, gdyż łączą się równo przy tym nie blednąc.

A pro po bazy pod cienie. Nie wiecie może czy baza z Virtuala zmieniła coś konsystencję? Bo gdzieś obiło mi się tak o uszy i zastanawiam się nad ponownym jej kupnem, ale ta konsystencja mnie odstrasza od niej. Chociaż w lato może pod wpływem większej temperatury pokojowej lepiej się rozprowadzała. 


Pozdrawiam Kamila



26.CIENIE PAESE

Zachęcona dobrymi recenzjami, postanowiłam kupić cienie z firmy Paese z serii Diamentowej. Tym bardziej, iż była wyprzedaż kolekcji w mojej drogerii i kopiłam trio ca całe 3,50 zł.


Mam cienie w numerku 707. Są to trzy odcienie brązów.


Cienie są bardzo dobrze na pigmentowane, nie osypują się i nie zbierają w załamaniach powiek. Na bazie wytrzymują cały dzień. Na początku nie byłam do nich pozytywnie nastawiona. Pędzelek po prostu po nich się ślizgał nie nabierają nic koloru. Dopiero po zdarciu wierzchniej warstwy pilniczkiem, dają pożądany na powiece efekt.


Powyższe zdjęcie przedstawia cienie bez bazy. Na bazie Hean, kolory zyskują na intensywności.

Mam ochotę wypróbować także inne cienie tej firmy. Które cienie i z jakiej serii najbardziej polecacie?

Pozdrawiam Kamila


środa, 2 maja 2012

25. Studio Complexion Perfection od E.L.F.

O pudrze tym słyszałam wiele dobrego. Postanowiłam więc go mieć. Przyszła okazja do wymianki kosmetycznej na wizażu i od razu bez wahania skorzystałam z okazji.
Jest to puder lekki, drobno zmielony, mocno sprasowany. Zawiera cztery kolory: żółty, różowy, niebieski i zielony które można stosować razem jak i osobno. Puder matowi cerę, wyrównuje jej koloryt, wygładza i delikatnie rozjaśnia, przy czym ukrywa nawet w miarę niewielkie niedoskonałości skóry. 
Co mnie w nim urzekło. Fajnie wykonane opakowanie z poręcznym dużym lusterkiem. Na twarzy utrzymuje się około 5-6 godzin, ale to w dużej mierze zależy od rodzaju skóry.
Zadaniem kosmetyku jest przede wszystkim neutralizowanie zaczerwienienia, tuszowanie drobnych wyprysków. Usuwa oznaki zmęczenia za co wielki plus. Jest to puder transparentny. 


Jeden wielki minus. Bardzo szybko znika. Na lato idealny. POLECAM


Pozdrawiam Kamila




24. Ulubione seriale

1. Życie na fali



2. Brzydula PL



3. Plotkara



4. Pogoda na miłość



5. Druga szansa



6. Roswell


Moje ulubione jak do tej pory seriale. Zawsze na nie znajdę czas :)


wtorek, 1 maja 2012

23.Paletka 32 cieni.

Skuszona niską cena na Allegro, 15,90 z przesyłka, postanowiłam nabyć taką paletkę. Nie jestem wizażystką i nie maluję innych osób więc droższe cienie nie są mi potrzebne, a jedynie takie które podkreślą oko. Szczerze to troszkę, ale tylko troszkę żałuję ich zakupu gdyż cienie nie do końca spełniły moje oczekiwania, ale o tym nizej. Owszem znalazły się w moich ulubieńcach kwietnia, ale tylko dlatego że postanowiłam im dać szansę i namiętnie używam do codziennych makijaży, są delikatne, niektóre odcienie nadają na powiece tylko poświatę w danym kolorku, aby były intensywniejsze trzeba je dokładać, dokładać i jeszcze raz dokładać :).



Jak tytuł wskazuje w paletce znajduje się 32 cienie o średnicy 1 cm. Wizualnie wybór koloru i kombinacje makijażowe są duże, ale w praktyce już tak nie jest.
Odcieni żółtych wcale nie widać na powiece, nawet na bazie pod cienie, a na tyk kolorkach zależało mi najbardziej. Kolorki niebieskie, fiolety w opakowaniu się różnią ale na powiece wyglądają tak samo.
Na największą uwagę zasługują brązy i zielenie te są najbardziej intensywne.
Jedynym sposobem na wydobycie ich faktycznego koloru jest ich wklepywanie w powiekę, o żadnym rozcieraniu nie ma mowy gdyż znikają z powieki. Nawet początkująca osoba w makijażu nie zrobi sobie nimi krzywdy i nie przesadzi z ich ilością.


Cienie w paletce wyglądają na prawdę uroczo i zachęcająco. 


Jednak na oku już tak nie jest. Powyżej swatche na bazie firmy Hean.
Myślałam, że w raz z tym zakupem skończy się poszukiwanie cieni odpowiednich dla mnie. Ale niestety tak nie jest.
Moje testowanie tej paletki nie kończy się, może wraz z dłuższym używaniem jakoś mi podpasuje.

Makijaż wykonany tą paletką.

Kolory zaznaczone zostały użyte w makijażu.



Może polecicie mi jakieś paletki z cieniami do makijażu? Oprócz Sleeka. Nie wiem dlaczego ale ich nie lubię. Wszyscy się tak nimi zachwycają, ale jestem chyba zrażona do nich przez paletkę Oryginal, której wręcz nie znoszę. :).

Pozdrawiam Kamila

22. Ulubieńcy kwietnia 2012

Nigdy nie zamieszczałam takich postów, ale z racji tego że jestem w trakcie testowania kosmetyków, niestety nie mam o czym pisać. Więc postanowiłam napisać o tym co zwróciło moją szczególną uwagę w miesiącu kwietniu.
1. Pielęgnacja twarzy i ciała:
Do mycia twarzy używam żelu dotleniającego z Sorayi, kremik na dzień Ziaja Sopot SPA, kremik na noc KOD MŁODOŚCI od L'OREALA, do ciała na noc Body Cream z ISANY oliwkowy, a dla poddtrzyania zapachu perfum mleczko perfumowane z YVES ROCHER EVIDENCE.


2. Kolorówka:
Od bodajże początku marca zrezygnowałam z jakich kolwiek podkładów do twarzy. Ich miejsce zajął, krem koloryzujący z Avonu SOLUTIONS Total radiance plus+,  twarz pudruje moją ukochaną czwórka z Elf COMPLEXION PERFECTION ( osobna recenzja  wkrótce), odkąd użyłam bazy Hean nie wyobrażam sobie bez niej makijażu, puder brązujący z firmy BASIC oraz szminka RIMMEL Lasting Finish w odcieniach 058 lub 086 na zmianę. Do makijażu oczu używam zakupionych ostatnio na Allegro cieni do oczy. Jest to paletka 32 malutkich cieni w sam raz na wiosnę i lato, bardzo fajne delikatne kolorki, których intensywność można można stopniować w zależności od potrzeby. Na pewno sobie nimi krzywdy nie zrobimy. Oczywiście zapomniałam o tuszu do rzęs ty razem jest to Avonowy Super Extend Extreme  w kolorze brown/black. :).


3. Zapach:
W kwietniu u mnie królowały dwie wody: EVIDENCE do Yves Rocher i  INFINITY MOMENT Avon.



A jakie są wasze ulubione produkty w kwietniu :)?


Pozdrawiam Kamila




Powered By Blogger

Polskie blogi kosmetyczne

Polskie blogi kosmetyczne
Polskie Blogi Kosmetyczne

Beautyblogs

Beautyblogs
Zbiór blogów