piątek, 9 marca 2012

14. Bubel wszech czasów, czyli SMOOTH LEGS

Urządzenie to zakupiłam dwa tygodnie temu i całe szczęście że nie skusiłam się na znacznie droższą wersję, gdyż bym bardzo żałowała. Działałam pod wpływem impulsu, a nuż może uda się znaleźć złoty środek na bez bolesną i skuteczną depilację. Ale jak się okazało trafiłam na badziew jakich na allegro jest niestety coraz więcej.
Mowa tu o SMOOTH LEGS, czyli o bez bolesnej depilacji. Wygląda to tak:


W zestawie dostałam 4 małe i 4 duże plastry ścierające i dwie podkładki wymiarem pasujące do tych plasterków. I od razu po otwarciu paczuszki zabrałam się do depilacji jeśli to można depilacją nazwać. plastry ścierające zawierają mnóstwo drobinek ścierających, które pod wpływem tarcia po skórze rozgrzewają się i podrażniają nam skórę, która później piecze i swędzi, a miało być bez boleśnie :( . Przy czym włoski pozostają na swoim miejscu w nie naruszonym stanie. Sprawdzałam na łydkach, bikini, pach, a tym bardziej niczego na twarzy nie miałam odwagi ruszać. Jak pisze producent przyrząd ten wykonuje także peeling po którym skóra jest głodka i miła w dotyku i to kolejna ściema. Dziękuję za peeling po, którym skóra wygląda jak poparzona i nie zdatna do pokazania światu ( jak dobrze, że jest jeszcze zimno i nie chodzi się z gołymi nogami). 
Jednym zdaniem. To nie jest ani bez bolesne ani skuteczne. Teraz już wiem że chyba do końca pozostanę wierna maszynce do golenia.
Nawet cena jaką zapłaciłam, czyli 6,20 zł, to pieniążki wyrzucone w błoto, po za tym w tej cenie kupimy maszynkę która posłuży nam dłużej i nie narobi tylu szkód co, to coś ( bo inaczej nie wiem jak to nazwać).

A więc zdaleka od tego dziewczynki. A może miałyście już z tym jakieś doświadczenie. 

Pozdrawiam Kamila

niedziela, 4 marca 2012

13. Kosmetyki Yves Rocher - kilka kosmetyków z ostatniego zamówienia

        W końcu kilka przyszła do mnie upragniona paczuszka z Yves Rocher, po niespełna 3 tygodniach czekania.
Od razu po otwarci wziełam się za testowanie otrzymanych produktów.
A oto co zakupiłam ( zdjęcia z internetu, gdyż już całkiem padł mi aparat, nawet ten w telefonie :):

1. Szampon do włosów brązowych REFLETS NATURELS

Użyłam go już trzy razy więc mogę o nim co nieco powiedzieć, gdyż efekty jego używania widoczne są już po pierwszym zastosowaniu. szampon zawiera naturalne składniki takie jak m.in wyciąg z chinowca, który nadaje włosom naturalne brązowe refleksy. Bardzo fajnie się pieni, wystarczy nie wielka ilość aby dokładnie umyć włosy, łatwo się spłukuje. Szampon ma czerwony ładny kolorek, jest troszkę rzadki, spływa z mokrej dłoni, ale mnie to nie przeszkadza.
Po jego użyciu włosy są miękkie, błyszczące, ładnie się układają , nie ma problemu z ich rozczesaniem i co najważniejsze brązowe refleksy są na prawdę zauważalne, zwłaszcza w świetle dziennym.

Szampon występuje w trzech wersjach: do włosów siwych, blond i brązowych. Wszystkie wersje zawierają składniki naturalne pochodzenia roślinnego. Za butelkę 200 ml zapłaciłam 9,90 zł, cena regularna 11,90 zł . Może to i dużo ale jak dla mnie było warto.

Pozostałe szampony z kolekcji REFLETS NATURELS 

Swoją drogą naczytałam się o nich wiele złych komentarzy i sama nie wiem dlaczego macie o nich takie złe zdanie. Ten szampon wypada znacznie lepiej niż w moim przypadku szampon Syoss, któremu mówię stanowcze nie ( ja nie lubię włosów takich lejących się i przylegających do głowy tzn. ulizanych ,a właśnie Syoss taki efekt na moich włosach robi).

2. Delikatny płyn do demakijażu wrażliwych oczu Pur Bleuet
      Dokładnie zmywa makijaż, zarówno z oczu jak i z całej twarzy. Nie tworzy efektu tz. pandy pod oczami w trakcie zmywania makijażu oczu. Nie szczypie w oczy i ich nie podrażnia. Zawiera ekstrakt z  bławatka. 

Najbardziej spodobał mi się w nim to że jest testowany okulistycznie, co mamy napisane czarno na białym za co ogromny plus dla firmy. Pozostawia na oczach uczucie świeżości, nie pozostawia tłustego filmu. Może być stosowany przez osoby noszące soczewki. 
Cena bez promocji 18,00 zł/ 125 ml, w promocji zapłaciłam 12,90 zł.
  

3. Żel pod prysznic z hamamelisem ( co kolwiek to jest).
Chyba mój najgorszy zakup z tej firmy. Żel ma 300 ml pojemności. Dobrze się pieni, pozostawia skórę czystą. I na tym jego plusy się kończą. Po kąpieli powstaje uczucie ściągnięcia skóry, nie nawilża po używaniu przez kilka dni moja skora zaczęła się łuszczyć zwłaszcza na nogach. Kolejnym minusem jest zapach a w zasadzie jego kompletny brak, czego w żelach pod prysznic nie lubię. 


Cena 14,90 zł / 300 ml. Ja w promocji zapłaciłam 9,90 zł. Na pewno nie zakupię go ponownie, a to opakowanie jakoś wymęczę do końca :).

4. Odżywczy balsam do ust - migdałowy.
 Balsam mieści się w standardowym wykręcanym opakowaniu, które w swojej ofercie posiadają również Avon czy Oriflame. 
Zawiera olejek migdałowy, który nie dość że świetnie pachnie to jeszcze odżywia usta, pozostawiając je gładkie. Ma miękką konsystencję, łatwo się rozprowadza. Co tu się będę rozpisywać, każda z nas na pewno taki balsam posiada w swoich zbiorach jak nie tej firmy to innej. W zasadzie wszystkie mają takie samo działanie i wygląd. Dla mnie to typowa zapachowa wazelina, z tym że udoskonalona, której nie trzeba nakładać palcami. Ale jak najbardziej jestem za takimi specyfikami.

Swoją drogą opakowanie super wygląda. 
Cena regularna 9,90 zł/4g. W promocji 6,90 zł. 

JAKO GRATISY DO ZAMÓWIENIA DOSTAŁAM:

Woda perfumowana  COMME UNE EVIDENCE 50 ml

Woda zamknięta jest w klasycznej kwadratowej buteleczce z atomizerem. Pojemność 50 ml. Łączy w sobie zapachy fiołka, konwalii, mchu i piżma. Należy do grupy zapachów kwiatowo-zielono-chyprowych.  

Jak dla mnie to hit wśród zapachów. W moim domu jest trzy kobiety. Ja mam 29 lat, mama 52 i babcia która ma 77 lat i powiem wam szczerze jak do tej pory nie podchodziły mamie i babci zapachy wód które kupowałam tak ta woda przypadła im do gustu wraz z pierwszym psiknieciem, co znaczy że musiałam ją schować daleko na półce gdyż szybko by się ulotniła :). 
Wystarczy jedno psiknięcie żeby pachnieć dosłownie calutki dzień, a ubranie schowane do szafy potrafi pachnieć nawet następnego dnia. 
Plusy:
- zapach
- trwałość
- ładna klasyczna buteleczka
MINUSY
-  zdecydowanie cena
Woda ta bez promocji kosztuje 145 zł/ 50 ml troszkę drogo.
Bardzo się więc ucieszyłam że dostałam specjalny kod do sklepu internetowego z okazji walentynek i wodę tę dostałam zupełnie za darmo do zakupów.
Do kompletu jako prezent do zakupów dostałam perfumowane mleczko do ciała o tej samej nazwie co perfumy. I też mnie pozytywnie zaskoczyło. Nie dość że nawilża, to i pozostawia na skórze przeuroczy zapach i w zasadzie na dzień nie potrzeba zapachu dodatkowo wzmacniać wodą perfumowaną, gdyż mleczko ma bardzo intensywny zapach i pachnie na prawdę calutki dzień. Jedyny minus to opakowanie z którego kiepsko się  mleczko wydobywa. Butelka jest twarda i nie da się jej ścisnąć. Ale zapach wynagradza wszystko :).   



Mleczko bez promocji kosztuje 56,00 zł/ 200 ml
    Wszystkie produkty YVES ROCHER  można kupić w ich sklepie internetowym na stronie, http://www.yves-rocher.com.pl/. Czas oczekiwania czasami jest bardzo długi, jak w moim przypadku ok. 15 dni. Często są rożne promocje, wystarczy zapisać się do newsletter'a, a będziemy dostawać na adres e-mailowy różne oferty i kody ( jak w moim przypadku kod na darmową COMME UNE EVIDENCE). Co najbardziej przypadło mi do gustu w tej firmie. Wszystkie kosmetyki są na bazie naturalnych składników. Nie zawierają parabenów. Niestety kosmetyki te są dość drogie za krem do twarzy trzeba zapłacić ok. 50 zł co najmniej. 
Ale istnieje możliwość zamawiania kosmetyków drogą wysyłkową, trzeba tylko napisać do nich na  info@yves-rocher.com.pl, chętnie przysyłają oferty do domu. A w nich takie promocje jak 2w1, czyli płacimy za jeden kosmetyk dostajemy dwa, obniżki 20, 30, 40 a nawet 50 procentowe. Do każdego zamówienia dostaje się prezenty, często prezenty niespodzianki.
Ja osobiście jestem zachwycona produktami tej firmy. I już czaję się na kolejne zamówienie, czekam tylko na ofertę wysyłkową. A zapomniałabym często dostajemy oferty dodatkowe z okazji urodzin i innych okazji na promocje.

POLECAM , Kamila :)...



poniedziałek, 27 lutego 2012

12. Wietrzenie szafy, a więc moja wymianka i sprzedaż

ZAPRASZAM NA STRONĘ Z MOIMI 
RZECZAMI DO WYMIANY i NA SPRZEDAŻ


Wkrótce też nowe recenzje. I moje opinie na temat kosmetyków Yves Rocher. Pierwsza opinia na gorąco jest taka, że firma nie traktuje nas chyba całkiem serio. Na paczkę czekam już około 2 tygodni i nic. Powinni chociaż nas poinformować o ewentualnych brakach magazynowych. A ja tak nie mogę się doczekać wody perfumowanej Evidence oraz mleczka perfumowanego Evidence, podobno ślicznie pachną..


Macie jakieś doświadczenia z tą firmą ?

niedziela, 12 lutego 2012

11. Avon COLOR TREND I Maybelline THE FALSIES volume express.

        Witajcie po długiej nie obecności, obiecuję poprawę. Niestety pogoda za oknem i jeszcze kilka dodatkowych spraw sprawiło, że nie miałam ochoty zasiąść przed komputerem,a napisać coś to już był by prawdziwy wyczyn.
Podczas mojej nie obecności ma blogu miałam okazję przetestować kilka kosmetyków.
Dziś recenzja dwóch tuszy do rzęs Avon COLOR TREND I Maybelline THE FALSIES volume express.

Zacznę od Avonovego COLOR TREND plump uot - ekstremalna grubość ( może taka ekstremalna nie jest, ale coś tam widać) . Zanim go zamówiłam naczytałam się o nim wiele recenzji, jaki to on jest zły i w ogóle do niczego.  I w zasadzie nie wiem, czy ja jestem jakaś inna, przekonuje mnie do tego fakt, że to co dla innych okazuje się beee dla mnie jest całkiem w porządku a nawet powiedziałabym bardzo dobre. Ale do rzeczy.
Za tusz zapłaciłam 7,90 zł/ 7ml. Od razu po przyniesieniu do domu zabrałam się za testy. Szczoteczka standardowa jak przy większości tuszów do rzęs nie za gęsta, ładnie rozczesuje rzęsy, nie skleja ich. Sam tusz nie tworzy grudek i nie kruszy się w ciągu dnia. Najważniejsze dla nie to to że nie odbija się na dolnej powiece co było moją zmorą przy używaniu innych tuszów ( strasznie mrugam oczami i na dolnej powiece tworzyły mi się podkówki :)). Używam go od trzech tygodni i moje zdziwienie jest tym większe że jego forma i konsystencja są nadal takie jak po pierwszym otwarciu. Za tę cenę szczerze polecam. Czasami nie warto przepłacać. A efekt jaki on daje całkiem mnie satysfakcjonuje.



Kolejny tusz to Maybelline THE FALSIES volume express nie wiem ile kosztował dostałam od koleżanki, ale coś koło 25,00 zł ( chyba). Pierwsze co mnie w nim urzekło to jego szczoteczka, która jest świetnie wyprofilowana, dociera do najkrótszych rzęs. Rzęsy są znacznie pogrubione, nie posklejane. Tusz nie kruszy się i nie rozmazuje. Efekty dziennej aplikacji pozostają do końca dnia w nie naruszonym stanie.  



Porównanie szczoteczek:



I efekty na rzęsach:

Rzęsy bez tuszu. Zaznaczam że mam krótkie i proste rzęsy:



Tusz COLOR TREND plump uot:



Tusz Maybelline THE FALSIES volume express:




Efekty podobne i z obu tuszów jestem naprawdę zadowolona, na pewno pozostaną za mną na dłużej. 
Po za tym ostatnio pogoda zwłaszcza 25* mróz bardzo sprzyja testom przede wszystkim tuszy do rzęs, która z nas nie zna efektu zamrożonych rzęs przez ostatnie dni. Powiem wam szczerze, że po przekroczeniu progu zakładu w którym pracuje moje pierwsze kroki były do toalety i lusterka tam się znajdującego, gdyż zawsze ale to zawsze przez ostatnie kilka zim miałam problem z efektem panda, czyli podkówkami pod oczami z tuszy, który już rozmrożony z każdym mrugnięciem odbijał się pod okiem ( nie wyglądało to zbyt efektownie :)).

A jak spisywały się wasze tusze do rzęs w tych bardzo ale to bardzo zimowych warunkach?.  




















 .






poniedziałek, 23 stycznia 2012

10. Moje nowe zdobycze kosmetyczne.

Dotarła do mnie paczuszka z Allegro. Dostałam 20 różnych losowo wybranych kosmetyków ( zdała się na los) i w sumie, pani sprzedawca ze wszystkim trafiła w dyszkę :). Wstawiam tylko swatche kolorków pomadek i błyszczyków jakie dostałam, gdyż opakowania nie są godne pokazania, są porysowane i mają pościerane napisy. Wiedziałam że kupuje w większej mierze testery, ale nie wiedziałam że będą w takim stanie.

* trzy pomadki firmy RIMMEL z serii Lasting finish :


* jedną pomadkę w oryginalnym opakowaniu L'OREAL PARIS INVINCIBLE PLATINUM


* dwie pomadki z COLLECTION2000


* pomadkę firmy REVLON MATTE


* błyszczyk REVLON ColorStay Ultimate 


 Z pomadek i błyszczyków to tyle, w paczce były jeszcze dwa bezbarwne, ale nie ma sensu ich pokazywać.

Nie pokazuje na ustach bo na wszystkich zdjęciach wyglądały by tak samo. Postaram się cyknąć fotki jutro w świetle dziennym i pododawać je.
W paczce miałam jeszcze 4 podkłady, 4 korektory, puder sypki. Ale o tym później.

A teraz to z czego jestem najbardziej zadowolona rozświetlacz do twarzy MEMEME BEAT THE BLUES, w odcieniu nr 1 Sun Beam. Jest go aż 12 ml, z początku myślałam że to lakier do paznokci, ale jak otworzyłam to nie wierzyłam własnym oczom. I na dodatek to nie tester. Sprzedawca się zrehabilitował za resztę przesyłki :).



zdjęcie ze stronki www.londonmakeupgirl.com


Ale się rozpisałam, pora kończyć. Do zobaczyska niebawem. Pozdrawiam Kamila :).





9. Makijaż dzienny nr. 1

Mój dzienny makijaż oczu. Mam nadzieję że coś widać. Krytyka mile widziana :)





Użyte kosmetyki:
Baza - Hean
Cienie z paletki H&M - ciemny brąz i  beż
Czarna kredka SuperShock - nakładana pędzelkiem do eyelinera
Tusz  - SuperShock

ps
dolnej powieki nie maluję, nawet tuszem !!! nigdy



Kurcze teraz na takim zbliżeniu widać jakie z Edzią jesteśmy podobne, przynajmniej z oczu :).

8. Serum do biustu i dekoltu AA szczupłe ciało

Jest to serum intensywnie ujędrniające i modelujące biust.

Do skóry wrażliwej i skłonnej do alergii. Serum to zawiera składniki takie jak: VOLUFILINE, który ujędrnia i modeluje biust, ekstrakt z kasztanowca, który poprawia mikro krążenie i glicerynę która ma za zadanie nawilżać.

Stosuje to serum od jakiegoś miesiąca i ono naprawdę działa. Ujędrnia biust, wygładza skórę i modeluje biust ( chociaż to bardziej zasługa odpowiednio dobranego biustonosza). Skóra robi się miła w dotyku, gładka i nawilżona. Dodatkowo można stosować go na dekolt. Serum jest w postaci żelu, który nie jest gęsty ale po wyciśnięciu nie spływa z dłoni. Łatwo się rozprowadza i szybko wchłania, pozostawiając uczucie napięcia i nawilżenia. Jest wydajny opakowanie 100 ml używam od końca listopada i dopiero teraz jestem przy jego końcu.
Znajduje się w standardowej tubie która mieści 100 ml kosmetyku. 
Nie wiem ile kosztuje teraz. Ja swoje kupiłam w listopadzie w promocji dwa opakowania za 12,99 zł.

Polecam :)
Pozdrawiam i życzę miłego dzionka Kamila :)
Powered By Blogger

Polskie blogi kosmetyczne

Polskie blogi kosmetyczne
Polskie Blogi Kosmetyczne

Beautyblogs

Beautyblogs
Zbiór blogów